Fantastyka, Literatura polska

Kolejna część przygód egzorcysty amatora Jakuba Wędrowycza – „Karpe bijem”

Andrzej Pilipiuk jeden z najbardziej znanych polskich pisarzy z gatunku fantasy, autor takich bestsellerów jak „Kuzynki”, „Księżniczka” i „Dziedziczki”, jak zwykle nie zawodzi i w tym roku proponuje swoim fanom kolejny tom przygód Jakuba Wędrowycza. Tym razem słynny egzorcysta amator pokazuje, że Baba Jaga może stać się bronią masowego rażenia, która niesie Zagładę. „Kroniki Jakuba Wędrowycza, tom 9. Karpie bijem” to pozycja, którą docenią przede wszystkim fani autora i jego nieco specyficznego poczucia humoru. Oczywiście Jakub Wędrowycz nie porzucił swojego nałogu i w zebranych w tym tomie opowiadaniach bimber jak zwykle leje się strumieniami. Humor autora także niezmiennie sprawia, że czytelnik, co kilka stron znów wybucha szczerym śmiechem.

Kolejna część łotrzykowskiej serii o Jakubie Wędrowyczu

Literatura fantastyczna zazwyczaj kręci się wokół rycerzy pokonujących smoki, czy inne potwory lub ewentualnie niesamowitych przygód w kosmosie wśród istot pozaziemskich. Wśród epickich historii John’a Ronalda Reuel’a Tolkiena czy Brandona Sandersa kolejne tomy sagi o Jakubie Wędrowyczu z pewnością się wyróżniają i może wyglądają nieco niepozornie. Rzeczywiście poczucie humoru Andrzeja Pilipiuka, jego żarty z komunistów, dresiarzy, czy pijaństwa wymagają podobnego do autora gustu i widzenia świata. Jednak jeśli zrozumie się, że to raczej pewna konwencja, która wywodzi się jeszcze z czasów, gdy panował w Polsce ustrój socjalistyczny, a żarty nie dotyczą samych Rosjan, a raczej niesamowitej sowieckiej technologii, która „psuje się natychmiast albo nigdy”, jak pisze sam autor.

Chociaż Andrzej Pilipiuk to najprawdziwszy archeolog, to jednak w „Kronikarz Jakuba Wędrowycza” pokazuje nam nieco alternatywną historię i możemy dowiedzieć się, że nawet bitwa pod Grunwaldem ma coś wspólnego z Jakubem Wędrowyczem i jego towarzyszem Semenem. Poznamy też skąd tak naprawdę wzięły się gumofilce i skrywane sekrety rodu Bardaków.

Tom dziewiąty przygód Wędrowycza jak zwykle nie szczędzi absurdalnych wydarzeń jak choćby przylot kosmitów do Wojsławic, czy użycia jako opału w kominku nogi faraona Ramzesa XIII. Sprawa z Babą Jagą zamienioną w broń ostatecznej Zagłady to przy tym pryszcz.

Dlaczego warto przeczytać „Kroniki Jakuba Wędrowycza”?

Choć autor sam zwie się Wielkim Grafomanem i niezwykle często raczy swoich czytelników nowymi książkami to jednak stanowczo pisarstwa Andrzeja Pilipiuka nie można nazwać grafomaństwem. Jego cykl o „Kuzynkach” cieszy się zasłużoną sławą wśród fanów fantastyki i w szerszych kręgach moli książkowych. Także kolejne zbiory opowiadań o Jakubie Wędrowyczu to prawdziwa uczta czytelnicza, dzięki znakomitemu stylowi pisarskiemu Andrzeja Pilipiuka i zabawnym wypowiedziom samego głównego bohatera.

 

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *